Saturday, April 9, 2016

S jak Schabowy

Mam polskie znaki? Nie mam, napisze w Wordzie?

Zacząłem pisać tego bloga dla siebie samego. Częściowo dla żartu, częściowo dla własnej satysfakscji. Żart w tym, że wszędzie gdzie wychodzę jeść z moją ukochaną dziewczyną zawsze, odruchowo zamawiam Schaboszcza – dosłownie wszędzie. To właśnie przez Natalię, która mnie do tego namówiła, pisze akurat tutaj.


Nie piszę tego bloga dla popularności czy nic w tym rodzaju. Pisze dla siebie. Więc jeśli w jakiś sposób wylądowałeś akurat tutaj, to poza zdjęciami i opisami kotletów schabowych, nic tu nie znajdziesz. Jeszcze taki malutki, króciutki dysklejmer: polski nie jest moim pierwszym językiem wiec daruj sobie bawienie sie w Gramatycznego Nazistę.

3 comments:

  1. Polecam schaboszczaka w barze u Seby na Krowoderskich Zuchów

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziekuje. Napewno tam sie wybiore. Jutro bedzie pierwszy wpis, "Uniwersytet Schabowy"

      Delete
    2. Już jako maleńki młodzieniec z Twym młodszym bratem nad morzem zamiast ryby prawie codziennie zastanawiałeś schaboszczaka.

      Delete